Hiphop

Hiphop Drużyna, która za nazwę przyjęła skrót do Niggaz With Attitude. Grupa pochodzi z Compton w Stanach Zjednoczonych, dzisiaj uważa się ich za czołowych twórców hip-hopu, a szczególnie jego gangsterskiej odmiany – tzw. gangsta rap. Na początku tworzyli muzykę bliższej elektronicznemu funku, jednak po pierwszych próbach wszyscy zgodnie przyznali, że lepiej będzie zmienić nieco orientację, pomieszali swoje charaktery, które niejedno starcie z policją zaliczyli, z muzyczną pasją i tak oto powstał gangsta rap. Przez długi czas swojej artystycznej działalności uznawani byli za najistotniejszą grupę rapową całego amerykańskiego Zachodniego Wybrzeża. Jak wiadomo, teksty ich muzyki były niezwykle agresywne, atakowały policję oraz władzę. Mieli nawet starcia z FBI, która wymyśliła na nich przydomek „najniebezpiecznej grupy świata”.Pierwszy skład NWA to byli Ice Cude, Eazy-E oraz Dr.Dre, Arabian Prince, The DOC oraz Mc Ren i DJ Yella. Dzisiaj kilka z tych postaci kojarzonych są przez pryzmat swoich własnych projektów. Grupę założyli na początku 1986 roku. Po pierwszych sukcesów z grupy zaczęli wycofywać się mniej aktywni członkowie, którzy chcieli sami zaistnieć. Ale to ci, którzy zostali najdłużej w NWA później osiągnęli największe sukcesy. Grupa powstała w 1989 roku, jej głównym założycielem byli Sonsee, Big DS oraz Fredro Starr. Dwa lata później, kiedy band miał już za sobą pierwsze kroki, stan grupy zasilił taki wykonawca jak Sticky Fingaz.Na początku lat dziewięćdziesiątych udało im się nagrać dość znanego singla „Ah, And We do It Like This”, który do dzisiaj przez wielu uznawany jest za pierwszy singiel hardcore rapu, tak tekstowo jak i muzycznie. Później udało im się wydać pierwszy album zatytułowany „Throw Ya Gunz EP”. To pozwoliło im przedostać się do studia Def Jam i tam podpisać kontrakt. Rok później udało im się wydać pierwszy krążek pt. „Bacdafucup”. Duży sukces komercyjny, zapał do większej pracy oraz singiel „Slam” – te trzy cechy charakteryzowały cały album. Kiedy nagrywali drugi album, szeregi niespodziewanie opuścił Big DS. Udało im się jednak skończyć jakoś album, tym razem jednak nie udało mu się podgonić swojego poprzednika i rozszedł się w nakładzie połowy miliona. To niewiele.Grupa znana jest także ze spięć jakie zaszły między jej frontmanem a samym 50Centem i doszło między nimi do walki na rymy, jednak nie na żywo. Obydwoje obrzucają siebie wzajemnie do dzisiaj błotem, a pod koniec 2008 roku planują wydać nowy album „The Black Rock”.

Jak zostać wodzirejem

Jak zostać wodzirejem Wodzirejem tak naprawdę może zostać każdy, nie są do tego potrzebne ani specjalne studia, ani jakiekolwiek wykształcenie. Spontaniczności, kontaktu z gośćmi, wesołości nie da się nauczyć, z tym po prostu trzeba się urodzić. Wiele zależy również od temperamentu i charakteru danego wodzireja. Jeśli zatem marzy nam się praca w tym zawodzie powinniśmy przede wszystkim mieć absolutną pewność, iż występowanie przed większą grupą ludzi nas nie paraliżuje. Jeśli natomiast od najmłodszych lat jesteśmy postrzegani jako osoby, bez których impreza po prostu nie może się odbyć bez względu na to, czy są to urodziny cioci czy też bal maskowy w szkole podstawowej. Na początku naszej drogi zawodowej powinniśmy przyłączyć się do kogoś, kto ma już doświadczenie w branży, chociażby po to, by móc wyrobić sobie renomę. Dobrym pomysłem może okazać się współpraca z didżejem czy zespołem muzycznym wówczas bowiem szybciej uda nam się zyskać grono klientów i dzięki temu zachęcić również innych do korzystania z naszych usług. Wiele osób, zabierających się za organizację wesela nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, o jak wiele szczegółów zawczasu trzeba zadbać. Nie da się ukryć, iż w tym przypadku czas to pieniądz, a poszukiwanie kogoś na ostatnią chwilę może okazać się bardzo kosztowne. Jeśli zatem ustaliliśmy już datę ślubu, warto zacząć rozglądać się za wymarzonym wodzirejem. Bardzo dobrze, jeśli taki pan czy też pani będzie współpracował z DJ-em, którego zna i do którego ma zaufanie. Pełne zgranie w takim zespole zdecydowanie bowiem może zapewnić nam sukces takiego przedsięwzięcia. Warto przejrzeć jak najwięcej stron internetowych, na których często umieszczone są filmiki oraz zdjęcia, dzięki którym będziemy mogli zobaczyć kandydatów na naszego wodzireja w akcji. Poza tym warto również poczytać opinie innych klientów na temat świadczonych przez danego wodzireja usług, by móc zorientować się, czy spełnia on wymagania par młodych. Poza tym zawsze warto również bezpośrednio kontaktować się z wodzirejem, by móc zadać mu kilka pytań i poprosić o dodatkowe materiały, ponadto lepiej zawczasu rezerwować termin, by nie okazało się, że ktoś nas ubiegnie.

Hipstery muchy

Hipstery muchy Amy Winehouse dla tych, którzy przeglądają serwisy plotkarskie, takie jak perezhilton.com, znaczy tyle, co ćpun. I w sumie racja, bo tylko w tej kwestii piszą o niej. Ta niegdyś naprawdę ciekawa postać współczesnej muzyki stoczyła się tak blisko dna, że z każdym jej następnym wypadkiem człowiek jest pewien, że niżej nie można. A jednak, lista jej przebojów, wcale nie muzycznych, ciągle rośnie. I tu można płynnie przejść do pudelka.pl, gdzie opisywane są właśnie takie wpadki znanych postaci, nie tylko amerykańskich, ale i rodzimych. Portal uchodzący początkowo za plotkarski i dla idiotów, powoli ewoluował w coś innego – miejsce, gdzie każda gwiazda zostaje piętnowana za każdy występek z cyklu „jestem wielką gwiazdą i wszyscy mają się mnie słuchać”. I co ciekawe, pudelek.pl znalazł się na liście portali, które uzależniają, jak nasza-klasa.pl. Ponadto jest jeszcze zespół Klaxons. Muzyka jak każda inna z kategorii dobrych – po prostu dobrze skomponowana, ale to z innego względu należy się uwaga. Na „Myths of the near future” znajdują się odważne odniesienia do twórczości Burroughsa, Pynchona oraz samego Cwoleya. Każdy, kto zna te nazwiska, z całą pewnością nie daje się zgnębić otaczającej go rzeczywistości. Hipster dzisiaj używany jest jako słowo ciekawych ubrań, jednak kiedyś stanowiło ono właśnie przeciwne znaczenie. Używane tylko przez ludzi, najczęściej dzieciaki, siedzących w branży. A co najlepsze, w tym roku debiutuje zespół, którego oczekiwał każdy fan alternatywnej muzyki w ogóle, nieważne czy hip-hopu, rocka, popu czy innej odmiany. Mchy. I wszystko jasne. Takiej reklamy, potoku zachwytów nie miał już dawno żaden debiut. I słusznie, bo Muchy nagrały album z gatunku tych, które za pierwszym odsłuchaniem zdają się normalną składanką fajnych utworów. Każde kolejne przesłuchanie jednak wyprowadza nas z błędu, że oto mamy do czynienia z czymś historycznym, jak nasi starsi koledzy, którzy pamiętają wydanie płyty z hitem „Długość dźwięku samotności” znanej grupy made in Mysłowice. Ale Muchy nie są drugim Myslovitz ani ich następcami. To wartościowo autonomiczny zespół z jajami, który wie, jak połączyć ambitny pop z ostrymi gitarami kalifornijskiego rocka. Taki jeszcze bardziej łagodniejszy Greenday oddalony od tematów politycznych, z typowo polskimi dźwiękami. Coś świetnego po prostu. Kilka tygodni po debiucie w necie już pojawiły się zawołania o nowy album. Kiedyś będzie na pewno. Tymczasem Muchy jeżdżą po kraju i urzekają swoimi dźwiękami. Miejcie nadzieję, że zawitają do was.

High School Musical

High School Musical Obecnie najbardziej znany program dla dzieci na świecie. Wyprodukowano jego serialowe i kinowe wersje. Opowiada o grupie nastolatków lokalnego liceum, którzy zmagają się z codziennościami nastoletniego życia, czyli zakochują się, knują przeciw sobie, poznają pierwsze oznaki dorosłości itp. Występują w nim dwie pierwszoplanowe postaci. Pierwsza to Zac Efron grający Troya Boltona, kapitana drużyny koszykówki. Razem ze swoją koleżanką udaje się do szkolnego castingu na musical, a jest nią Vanessa Anne Hudgens w roli Gabrieli Montez. Obydwoje poznają się na przyjęciu sylwestrowym. Mają wspólnie zaśpiewać piosenkę na scenie. Zaraz potem dowiadują się, że będą chodzić nie tylko do tej samej szkoły, ale i klasy. Od tej pory trzeba tylko czekać, aż między nimi narodzi się uczucie, któremu żadne z nich nie będzie w stanie się oprzeć. Film HSM został przeniesiony na deski teatru, w tym i polskiego. Rodzimą wersją tego spektaklu ma się zająć Gliwicki Teatr Muzyczny, a reżyserem będzie najprawdopodobniej Tomasz Dutkiewicz. Premiera naszej wersji ma się odbyć na początku marca 2009 roku, a tymczasem odbywają się próby do tego przedstawienia. Musical uzyskał nagrodę Najlepszego Programu dla Dzieci. Jeden z niewielu musicalu, który uzyskał nominację do Oscara. Po raz pierwszy został użyty tutaj pewien schemat – piosenki znane i lubiane przenieść na potrzeby musicalu. Reżyserka, Julie Taymor postanowiła wykorzystać energiczność muzyki legendarnej grupy z Liverpoolu – The Beatles – i umieścić je w samym środku rewolucyjnej Ameryki, podczas lat sześćdziesiątych, będącej w stanie wojny z Wietnamem i przeżywającą oblężenie przez dzieci kwiaty. Jude jest pracownikiem angielskiej stoczni i mieszka sam z matką. Postanawia dowiedzieć się, kim jest jego ojcem, w tym celu wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, gdzie poznaje studenta, a potem jego siostrę. Razem postanawiają przeprowadzić się do Nowego Jorku, by poznać słodkie, beztroskie życie w oparach marihuany, innych używek, oraz alkoholu. Wszystko jest w porządku, dopóki przyjaciel Jude nie zostaje powołany do wojska i wyjeżdża do Wietnamu. Film prócz Oscara był bliski do zdobycia Złotego Globu. Epizodyczne role Bono z U2, Salmy Hayek, Joe Cockera tylko podkręcają świetność tego widowiska. Film doceniono na tyle, że zastanawiano się nad jego drugą częścią, ale nie zgodzili się na to fani, którzy widzieli w tym obrazie znakomitą, zamkniętą całość.